Organizacje Rolnicze: „Stajemy murem za Arturem”

Liderzy organizacji rolniczych, działających na Pomorzu Zachodnim w specjalnym oświadczeniu, podpisanym 6 września 2011 roku w Stargardzie Szczecińskim, udzielili Arturowi Balazsowi – kandydatowi do Senatu RP, jednogłośnego poparcia. Gospodarzem spotkania był Waldemar Gil – starosta Powiatu Stargardzkiego, który kilka tygodni wcześniej wraz z innymi samorządowcami z Województwa Zachodniopomorskiego, udzielił swojego poparcia Arturowi Balazsowi. W spotkaniu uczestniczył też przewodniczący wojewódzkich struktur PSL – Kazimierz Ziemba.

 

Julian Sierpiński – prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej Udzielam poparcia Arturowi Balazsowi, po pierwsze dlatego, że to kandydat prawdziwie niezależny i to ma swoją ogromną wartość. Po drugie to polityk niezwykle skuteczny, mający ogromne doświadczenie i w pracach parlamentarnych i w sprawach administracji rządowej. Był przecież senatorem, posłem i wreszcie ministrem rolnictwa. Wiele elementów prawa funkcjonującego w rolnictwie, jak m.in. ustawa o KRUS-ie, to jest jego dzieło. Za samo dobrodziejstwo KRUS-u, należy się Arturowi Balazsowi wsparcie rolników. Nie wiem, czy w ogóle rolnicy uświadamiają sobie, co to znaczy KRUS. Ta instytucja wpuszcza na wieś więcej pieniędzy, aniżeli Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Dziś wielu krytykuje KRUS, a bez niego wieś straciłaby dużo większe pieniądze aniżeli zyskuje. To nie jest moja ocena. Tak ocenia KRUS, aktualny prezes KRUS-u. Są oczywiście jeszcze inne czynniki; Artur Balazs jest przecież także rolnikiem i to jednym z nas, bo prowadzi gospodarstwo rolne w naszym regionie. Czuje problemy rolników zachodniopomorskich, a to bardzo ważne, bo te problemy są nieco inne od problemów wsi w innych regionach Polski. Mam tu na uwadze głównie obrót ziemią. To jest najpoważniejszy problem z jakim borykają się nasi rolnicy. Ja wierzę mocno, że nasze środowisko rolnicze, mając w parlamencie tak skutecznego i doświadczonego polityka, będzie mogło liczyć na zmianę polityki krajowej w sprawie obrotu nieruchomościami rolnymi. Nie ma lepszego orędownika interesów rolniczych wśród tych kandydatów, którzy startują w tegorocznych wyborach parlamentarnych. Wiemy, że ruch w obrocie ziemią w tym województwie jest potrzebny. Rolnicy tego chcą, a Artur Balazs wierzę, że to chcenie, zamieni w konkretne zapisy. I to jest wielka szansa dla młodego rolnika, bo jeżeli początkujący rolnik, korzystający z programu „Młody rolnik”, będzie mógł bez problemu i na specjalnych warunkach powiększyć swoje gospodarstwo, to będzie to klucz do dalszego rozwoju jego gospodarstwa i to w każdym wymiarze.

Edward Sadłowski– prezes Spółdzielni Producentów i Przetwórców Zbóż w Koszalinie, były prezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej, działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego. W ostatnich latach bardzo brakowało nam skutecznych zabiegów w instytucjach centralnych na rzecz zachodniopomorskiej wsi. Niby mieliśmy swoich przedstawicieli w parlamencie, ale oni nie rozumieli problemów rolników i środowiska przetwórców. Ja wiem, że jeśli Artur Balazs, znajdzie się w parlamencie, to będziemy mogli spać spokojniej, bo interesy wsi w naszym regionie będą godnie i skutecznie reprezentowane. Na dziś ja i moja rodzina i instytucje które reprezentuję, będziemy robili wszystko aby właśnie tego kandydata, który prowadzi wraz ze swoją rodziną gospodarstwo rolne będziemy go mocno wspierali. Senatorem w naszym okręgu, chce być także inny kandydat, który jest rolnikiem, ale… w poprzedniej kadencji nie udowodnił nam, że sprawy wsi leżą mu na sercu. Tym samym nie był skuteczny w działaniu na rzecz rolników i sektora przetwórczego. Myślę że nadszedł czas, aby wyraźnie sobie powiedzieć w naszym środowisku rolniczym na kogo stawiamy i w kim pokładamy nasze nadzieje i na kim chcemy budować naszą zachodniopomorską tożsamość. Oczywiście w czasach gdy Artur Balazs był ministrem rolnictwa, nie wszystko wyszło mu tak, jak tego oczekiwaliśmy, ale dziś rozumiemy dlaczego tak było. Po prostu Artur Balazs ze sprawami rolników zachodniopomorskich był nieco osamotniony. Nie było wyraźnej pomocy ze strony ówczesnych pozostałych parlamentarzystów z naszego regionu. Dziś zrobię wszystko co w mojej mocy, aby Artur Balazs został senatorem. Bo kiedy wycofał się z czynnej polityki, zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Nikt nie podjął konkretnych działań na rzecz naszego rolniczego regionu. Podam przykład – Narodowe Centrum Młodych Rolników, skupiające osoby do 40 roku życia. Przedstawicielstwa tego centrum w naszym regionie nie ma. A dlaczego? Bo nie było nikogo z parlamentarzystów, kto zechciałby wesprzeć takie działania i problemy młodych rolników zawozić do Warszawy. A Artur Balazs wie jak to zrobić, ma nietuzinkowe pomysły, aby wspierać i środowisko rolnicze i środowisko przetwórców.

Edward Kosmal – przewodniczący Solidarności Rolników Indywidualnych Pomorza Zachodniego Artur Balazs jest współzałożycielem rolniczej Solidarności. Był i jest z nią mocno związany. Dziś decydująca dla poparcia Artura Balazsa jest jego ponad podziałowość. Przejawia się ona w umiejętności unikania konfliktów, prowadzenia rozmowy z każdym człowiekiem, również z przeciwnikiem politycznym. Pragmatyzm działania Artura Balazsa to jego ogromny atut. Jego parlamentarne i rządowe doświadczenie, ożywia w nas nadzieję którą zachodniopomorscy rolnicy na dobrą sprawę już utracili. Chcemy tworzyć gospodarstwa towarowe. Mamy do tego w regionie predyspozycje. Jest tu masa ziemi, która niestety trafia w ręce obcego kapitału. Jestem pewien, że ten proces wyprzedawania polskiej ziemi Artur Balazs zahamuje. Co więcej, będzie robił wszystko aby Województwo Zachodniopomorskie nie stawało się skansenem, jak to jest obecnie. Ma do tego duże predyspozycje, bo zawsze umie znaleźć się w takim miejscu i używać takiego języka dialogu, aby być skutecznym. Dla nas związkowców z Solidarności Rolników Indywidualnych, to bardzo ważne, bo przecież każdy związek zawodowy powinien wypracowywać takie mechanizmy działania, jakimi kieruje się Artur Balazs. W rolnictwie nie mamy złego prawa. Zapisy są do zniesienia, ale niestety rolnik często spotyka się ze zwykła złą wolą urzędnika i przedstawicieli różnych instytucji To niestety zniechęca zwłaszcza ludzi młodych, chcących zająć miejsce swoich ojców w gospodarstwie. Trzeba usprawnić mechanizmy pomocowe tym rolnikom, którzy stawiają pierwsze kroki w zawodzie. Tu jest ogromne pole do popisu dla ludzi, którym ziemia leży naprawdę na sercu. Takim człowiekiem w polskim parlamencie z pewnością będzie Artur Balazs.

Paweł Janoch – wiceprezes Spółdzielni Mleczarskiej „Starco” w Stargardzie Szczecińskim Mnie wydawało się, że kiedy poukładamy już sobie wreszcie wszystkie porozumienia unijne i traktaty zjednoczeniowe, to wszystko dalej pójdzie już bezproblemowo. Ale okazuje się, że dopiero teraz po latach widać ile jest najróżniejszych zagrożeń. W wielu sytuacjach polski rolnik jest ogrywany. Trzeba bardziej bronić interesu narodowego. Nasza baza wyjściową jest ziemia. Bo ziemia, to rolniczy rozwój, to rozwój gospodarstw, ich modernizacja itd.. Jeżeli gospodarstwa będą nowoczesne, to napędzą koniunkturę przetwórczą. Dopiero wtedy będziemy mogli konkurować na tym samym poziomie z rolnikami ze starej Unii. Ale niestety mamy poważny problem związany z obrotem ziemi szczególnie tutaj na Pomorzu Zachodnim. Aby obrót ziemią skierowany został na właściwą ścieżkę, rolnikom potrzebni są światli, doświadczeni i dogłębnie znający miejscowe realia przedstawiciele w instytucjach centralnych. Województwo Zachodniopomorskie jest bardzo specyficzne i dlatego wymaga specyficznego zabiegania o swoje interesy. I mając to wszystko na uwadze, z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że tylko Artur Balazs jest osobą która skutecznie i mądrze będzie przedstawiać nasze problemy i w Warszawie i w Brukseli.

PODZIEL SIĘ
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com